Msze święte niedzielne w czasie wakacji odprawiane są w godz.:

  7.00; 9.30; 11.30; 18.00

Św. Franciszek Ksawery

 Postać w dziejach Kościoła niezwykła. Największy misjonarz świata. Św. Franciszek Ksawery urodził się w Hiszpanii, w kraju Basków na zamku Xavier (Nawarra), dnia 7 kwietnia 1506 roku, jako syn Juana de Jasu, do­ktora uniwersytetu w Bolonii, prezydenta Rady Królewskiej — oraz Marii de Azpicueta, pochodzącej ze starej, znakomitej miejscowej rodziny. Rodzina św. Franciszka walczyła o wolność Nawarry pod sztandarami Francji i to stało się przyczyną jej upadku.Po ukończeniu szkoły elementarnej udał się Franciszek na Uniwersytet Paryski, gdzie zatrzymał się w Kolegium Św. Barbary. Po uzyskaniu stopnia magistra przez jakiś czas wykładał w College Domans-Beauvais, gdzie za­poznał się z bł. Piotrem Favre (1526) a w kilka lat potem (1529) ze św. Igna­cym Loyolą. Niebawem zamieszkali w jednej celi. Mieli więc dosyć okazji, by się poznać, by przedstawić swoje zamiary i ideały. Równocześnie Franciszek rozpoczął na Sorbonie studia teologiczne w zamiarze poświęcenia się na służbę Bożą. Duszą całej trójki i duchownym wodzem był św. Ignacy. Razem też obmyślili utworzyć pod sztandarem Chrystusa nową rodzinę zakonną, oddaną bez reszty w służbę Kościoła Chrystusowego. Potrzeba nagliła, gdy* właśnie w tym czasie Marcin Luter rozwinął kampanię przeciwko Kościoło­wi a obietnicą zagarnięcia majątków kościelnych pozyskał sporą część magnatów niemieckich i innych krajów Europy. Dnia 15 sierpnia 1534 roku na Montmartre w kaplicy Męczenników wszyscy trzej przyjaciele oraz czterej inni towarzysze złożyli śluby zakonne, poprzedzone ćwiczeniami duchowymi pod kierunkiem św. Ignacego. W dwa lata potem wszyscy udali się do' Wenecji, by drogą morską jechać do Ziemi Świętej. W oczekiwaniu na statek usługiwali w przytułkach i szpitalach miasta. Kiedy jednak nadzieja rychłego wyjazdu się zbyt wydłużała, gdyż wtedy Turcja była w ofensywie na kraje Europy, a w jej ręku była ziemia Chrystusa, wszyscy współzałożyciele Towarzystwa Jezusowego udali się do Rzymu

gdzie św. Franciszek otrzymał święcenia kapłańskie 24 czerwca 1537 roku; miał już 31 lat. W latach 1537—1538 Franciszek apostołował w Bolonii a potem powrócił do Rzymu, gdzie wraz z towarzyszami oddał się pracy duszpasterskiej i charytatywnej. Dnia 3 września papież Paweł III zatwierdził ustnie Towarzystwo Jezusowe a 27 września tegoż roku 1540 osobną bullą dał ostateczną aprobatę nowemu dziełu, które niebawem miało zadziwić świat a Kościołowi Bożemu przynieść tak wiele wsparcia.W tym samym czasie przychodziły do św. Ignacego naglące petycje od króla Portugalii, Jana III, by wysłał do Indii, niedawno odkrytych, swoich kapłanów. Sw. Ignacy wybrał grupę kapłanów z Szymonem Rodriguezem na czele. Ten jednak zachorował i musiał zrezygnować z tak dalekiej i męczącej podróży. Wówczas w jego miejsce zgłosił się Franciszek Ksawery. Oferta została przez św. Ignacego przyjęta i Franciszek z małą grupą oddanych sobie towarzyszy opuścił Rzym 15 marca 1540 roku, by go już więcej nie zobaczyć. Udał się zaraz do Lizbony, stolicy Portugalii, by załatwić wszelkie formalności. Wolny czas w oczekiwaniu na okręt poświęcał posłudze więźniów i chorych oraz głoszeniu słowa Bożego. Dnia 7 kwietnia 1541 roku opuścił wreszcie Europę z jednym kapłanem i z młodym bratem zakonnym, Portugalczykiem. Udawał się św. Franciszek do Indii w charakterze wysłannika królewskiego i legata papieskiego, wyposażony więc we wszystkie konieczne pełnomocnictwa. Po długiej a bardzo uciążliwej podróży, w warunkach nader prymitywnych, w których omalże nie wylądowali na brzegach Brazylii, przybyli do Mozambiku w Afryce, gdzie musieli czekać na pomyślny wiatr, inaczej bowiem żaglowiec nie mógł dalej ruszyć. Franciszek wykorzystał czas, by oddać się posłudze chorych. W czasie zaś długiej podróży pełnił obowiązki kapelana statku. Wszakże trudy podróży i zabójczy klimat rychło dały o sobie znać. Franciszek zapadł na śmiertelną chorobę, z której jednak cudem szczęśliwie wyszedł. Był potrzebny Opatrzności, dlatego Bóg zachował go przy życiu. Kiedy dojechali do wyspy Sokotry, leżącej na południe od Półwyspu Arabskiego, okręt musiał ponownie się zatrzymać. Tu Franciszek znalazł grupkę chrześcijan zupełnie pozba­wioną opieki duszpasterskiej. Zajął się nimi a na odjezdnym przyrzekł o nich pamiętać. Wreszcie po roku i miesiącu podróży 6 maja 1542 roku statek przybył do Goa, politycznej i religijnej wówczas stolicy portugalskiej kolonii w Indiach. Święty zastał tu stan opłakany. Spora liczba Portugalczyków żyła dotąd bez stałej opieki kapłanów. Święty zabrał się zaraz energicznie do: kazań, katechizacji dzieci i dorosłych, spowiadał, odwiedzał ubogich. Następnie zostawił kapłana-towarzysza w Goa a sam udał się na tak zwane „Wybrzeże Rybackie", gdzie żyło około 20 000 tubylców-rybaków, pozyskanych dla wiary świętej, ale bez duchowej opieki. Pracował wśród nich gorliwie dwa lata (1543—1545). W międzyczasie dowiedział się Święty, że na pobliskiej wyspie Mannar tamtejszy władca wypowiedział neofitom śmiertelną walkę. Wymordował ich ok. 600. O swojej pracy misyjnej zdawał szczegółowe sprawozdania św. Ignacemu, błagając równocześnie o naglącą pomoc. Dzięki niej mógł otworzyć w Goa seminarium wyższe, duchowne, by mieć dopływ nowych kapłanów z ludności miejscowej. Dzięki napływającej stale pomocy mógł św. Franciszek udać się z kolei do Malakki oraz na wyspy Moluki, leżące pomiędzy wyspami Celebes i Nową Gwineą. Dla zorientowania się w sytuacji nawiedził także: przylądek Komoryn, Trawankor, Ceylon, wyspę Ambon itp. Spotykał po drodze także katolików. Wszyscy jednak byli pozbawieni stałej opieki duszpasterskiej. Przez tłumaczy nawiązywał kontakt z ludnością tubylczą. W 1547 roku Franciszek zdecydował się na podróż do Japonii. Za tłumacza płatnego służył mu Japończyk Andziro, który znał język swój i portugalski. Był on już ochrzczony i bardzo pragnął, aby Święty także do jego ojczyzny zaniósł światło wiary. Sw. Franciszek mógł jednak udać się do Japonii dopiero w dwa lata potem, gdy św. Ignacy przysłał mu więcej kapłanów do pomocy. Dzięki nim założył nawet dwa kolegia jezuickie w Indiach: w Kochin i w Bassein. W kwietniu 1549 roku z portu Goa wyruszył Święty do Japonii. Po 4 miesiącach 15 sierpnia wylądował w Kagoshimie.. Tamtejszy książę wyspy przyjął go przychylnie, ale tamtejsi bonzowie stawili tak zaciekły opór, że Święty musiał wyspę opuścić. Udał się przeto na wyspę Miyako, wprost do cesarza w nadziei, że gdy uzyska jego zezwolenie, będzie mógł na szeroką skalę rozwinąć misyjną działalność.

Okazało się jednak, że cesarz był wtedy we wojnie z książętami, którzy chcieli pozbawić go tronu. Udał się więc na wyspę Yamaguchi, ubrał się w bogaty strój japoński i ofiarował  tamtejszemu   władcy  bogate   dary.   Władca   Ouchi-Yshitaka   przyjął Franciszka z darami chętnie i dał mu zupełną swobodę w apostołowaniu. Stąd udał się Święty na wyspę Kiusiu, gdzie również pomyślnie szła akcja misyjna. Łącznie pozyskał dla wiary ok. 1000 Japończyków. Zostawił przy nich dwóch kapłanów dla rozwijania dalszej pracy a sam powrócił do Indii (1551). Uporządkował sprawy diecezji i parafii. Utworzył nową prowincję zokonną, założył nowicjat zakonu i dom studiów. Postanowił teraz św. Franciszek ruszyć na „podbój" potężnych Chin. Daremnie jednak szukał kogoś, kto by chciał z nim jechać. Chińczycy bowiem byli wówczas wrogo nastawieni do Europejczyków a nawet uwięzili przy­byłych tam Portugalczyków. Dopiero udało mu się siąść na okręt z posłem wicekróla Indii do cesarza Chin. Przybyli do Malakki, ale tu właściciel statku odmówił posłowi i Franciszkowi dalszej jazdy, przelękniony wiadomościami, że może zostać aresztowany. Wtedy nieustraszony Święty wynajął dżonkę i wyjechał nią aż do wyspy Sancian, w pobliżu Chin. Żaden jednak statek nie chciał jechać dalej w obawie ciężkich kar, łącznie do kary śmierci, jakie czekały za przekroczenie granic Chin. Święty utrudzony podróżą i zabójczym klimatem rozchorował się na wyspie Sancian i w nocy z 2 na 3 grudnia 1552 roku oddał Bogu ducha zaledwie w 46 roku życia. Ciało pozostało nienaruszone rozkładem przez kilka miesięcy, mimo upałów, jak też wilgoci, panującej na wyspie. Przewieziono je potem do Goa, do kościoła jezuitów. Tam spoczywa dotąd w pięknym mauzoleum, ołtarzu. Relikwię ramienia Świętego przesłano do Rzymu, gdzie znajduje się w kościele zakonu di Gesu we wspaniałym ołtarzu św. Franciszka Ksawerego. Niektóre żywoty świętych tak wyolbrzymiły postać św. Franciszka Ksawerego, że uczyniły z niego postać wprost nadludzką: przypisuje mu się np. milion ochrzczonych własną ręką, dar języków i uzdrawiania, wylicza się krocie umarłych, których miał wskrzesić. To wszystko przesłania prawdziwą wielkość Świętego w jego apostolskim, codziennym trudzie, w heroizmie codziennych wyrzeczeń. Bóg działał przez Świętego cuda, ale w miarę potrzeb. Nie kusił też Franciszek Pana Boga o dar języków, ale gdzie tylko to było możliwe, posługiwał się tłumaczami. Największą wszakże zasługą św. Franciszka Ksawerego dla Kościoła Chrystusowego było to, że na najdalszych krańcach świata wprowa­dzał Chrystusa i organizował życie Kościoła, przygotowując tereny dotąd pogańskie na utworzenie normalnej administracji kościelnej. Z pism św. Franciszka pozostały jego listy. Są one najpiękniejszym poe­matem jego życia wewnętrznego, żaru apostolskiego, bezwzględnego oddania sprawie Bożej i zbawieniu dusz. Już w roku 1545 ukazały się drukiem w języku francuskim a w roku 1552 w języku niemieckim. Do chwały błogosławionych wyniósł go papież Paweł V w 1619 roku a już w trzy lata potem kanonizował Franciszka Ksawerego papież Grzegorz XV w 1622 roku wraz ze świętymi: Ignacym Loyolą, Filipem Nereuszem, Teresą z Avila i z Izydorem, rolnikiem. Papież Aleksander VII w roku 1663 wyznaczył na dzień jego dorocznej pamiątki 2 grudnia. Od roku 1969 obchodzi się wspomnienie św. Franciszka Ksawerego dzisiaj, to jest 3 grudnia. Święty doznaje szczególnej czci: w Castello Javier, w miej­scu urodzenia, w Sancian, gdzie umarł, w Goa, w Kottar, w Arpu (Ceylon) itp. W roku 1910 papież św. Pius X ogłosił św. Franciszka patronem Dzieła Rozkrzewiania Wiary a w roku 1927 papież Pius XI ogłosił naszego Świętego wraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus głównym patronem misji ka­tolickich. Istnieje aż 6 zakonów, które obrały sobie św. Franciszka Ksawerego za głównego patrona. Najliczniejsze są dzisiaj z nich Siostry Franciszkanki Misjonarki. Powstały we wieku XIX i dzisiaj liczą 9747 sióstr w 767 domach i 72 krajach. Także są w Polsce i mają 271 sióstr w 20 placówkach (1981). O znaczeniu w Kościele św. Franciszka Ksawerego świadczy i ten fakt, że zostali wyniesieni do chwały ołtarzy święci, którzy sobie imię jego obrali, jak np.: św. Franciszek Maria Bianchi (f 1815), św. Franciszek Solano (t 1610), zwany Franciszkiem Ksawerym Ameryki, czy św. Franciszka Ksawera Cabrini (t 1917). Święty miał kiedyś także w Polsce swoje sanktuaria, wizerunki uważane za cudowne.

Ogłoszenia

 

 

Posłuchaj niedzielnego kazania

Siostry Boromeuszki

Minuta ze Słowem

Obraz z kamery

Odpusty jako wielki dar

Nauka o odpustach łączy się z tajemnicą Bożego Miłosierdzia. Odpust jest to darowanie przez Boga kary doczesnej za grzechy odpuszczone już co do winy.

Czytaj więcej...

Sakramenty święte

Sakramenty święte - co wiedzieć należy...

Czytaj więcej...

Malowidła Dankwarta

Rozkład malowideł K. Dankwarta na sklepieniu kościoła parafialnego

Czytaj więcej

Joomla templates by Joomlashine